wtorek, 3 listopada 2015

Nowy członek rodziny!

NOWY CZŁONEK RODZINY

Owczarki środkowoazjatyckie są ze mną od ponad 10 lat. Niestety jakiś czas temu musieliśmy pożegnać jednego z naszej "pary" - Urtaya...
W planach było posiadanie trzech przedstawicieli tej wspaniałej rasy, niestety się nie udało...
           6 lipca 2015 przyszły na świat szczenięta... Nie musiałam zbyt długo namawiać domowników, sami spójrzcie po kim są malce :) Oczywistą oczywistością dla mnie było wzięcie psa z hodowli Z Karagandy Poland FCI.


                                    

     


15 sierpnia potwierdziłam swoją decyzję o wzięciu tego konkretnego psa.
Młodzież ma już cztery miesiące, pięknie rośnie, jest bardzo inteligentny. Mając bzika na punkcie rasy z "supermózgiem" a konkretniej border collie nie przypuszczałam że równie podatny na szkolenie może być CAO. Powiem więcej, chęć do pracy jest tak samo wysoka u mojej borderki jak i u Hadara.
Oczywiście mowa tu o siadaniu, zostawaniu, targetowaniu nosem i innym tego typu `wyczynom`.
Cielaczek wyrósł już z czterech obroży i waży 25 kilogramów. Wśród ludzi grzeczny, opanowany w żadnym wypadku nie jest to pokazujący humory czy gliżdżący się do wszystkich szczeniak. Gdy ktoś podejdzie chętnie podstawi plecki do głaskania, a ogon zamienia się w wiatrak. Względem dzieci jest wspaniałym misiem.
Co do psów... Nie przepada. Buczy, patrzy z pogardą ale pracujemy nad tym! Żadne dźwięki mu nie straszne od upadających sztućców do bardzo głośnej muzyki, klaksonu, warkotu koparek.
Jest pożeraczem drewienek, słomy, trawy... Wszystkiego co znajdzie gdy tylko przyjdzie mu się nudzić.

                                              A tu kilka fotek jak do tej pory pięknie rósł :)











czwartek, 6 sierpnia 2015

AGRESYWNE GENY...


Często przy rozmowie z jakimś znajomym psiarzem dostaje sugestię stworzenia małych Movików, bo to bo tamto.. Rozważam to od jakiegoś czasu również przez to, że dużo obcych mi osób do mnie pisze czy takowy miot powstanie - jest spore zainteresowanie, mimo żadnych informacji z mojej strony. To miłe, mogę to traktować jako znak, że są ludzie którzy faktycznie widzą Movie w roli mamy ich psiego dzieciaka. Chciałabym, ale jeszcze za wcześnie. Jestem osobą zieloną w temacie wystawiania, "nie mam czasu" na głupoty! :P

Myśląc przyszłościowo fajnie byłoby mieć małą kopię mojej ulubionej suczki na świecie :)

Wychodząc z wprowadzenia, do niedawna wiadomości które dostawałam były pytaniami o jej charakter, o to co gdzie jak kiedy i tak dalej... Teraz moją "facebookową skrzynkę" zalewają wiadomości od dziewczynek, dziewcząt, które uwielbiają mojego psa (nie znając Jej), CHCĄ, REZERWUJĄ szczeniaka z miotu który nigdy nie został ogłoszony, ALE... tu zaczyna się część która mnie i moich znajomych bawi...

Pozwolę sobie streścić to tsunami.

W większości tego typu wiadomości pytają się jaka jest Movie po czym dodają, że są zmartwione, że jest po Jai`u który przenosi AGRESYWNE GENY, jest AGRESYWNY i KAŻDY szczeniak po nim jest AGRESYWNY.  Dostałam masę takich "ataków" w związku z czym proszę Martę Guzek i jej bandę o zaprzestanie pieprzenia głupot. Bo już zdanie (na jakimś portalu do zadawania pytań), że mój 4 miesięczny szczeniak ugryzł Ci owczarka było śmieszne. A co do Jai Ho i jego dzieci polecam pogadać z Ewą Łukasik ;)

                                                   
                                                           mój agresywny gen <3

Planując szczeniaka wiedziałam co biorę, jak biorę, skąd biorę i po co biorę.
Mój pies jest NORMALNY. Nie jest idiotycznie AGRESYWNY rzucający się na wszystko, jak nie jest idiotycznie gliżdżący się do wszystkiego. Jest NORMALNYM psem z charakterem takim jaki mi, mojej rodzinie odpowiada - taki jakiego chciałam.
Nie piszę tego posta ot tak żeby coś światu pokazać, ale jestem już tym zmęczona i zdenerwowana.
Dalej żyjcie w swoich chorych przekonaniach nie mając ani grama wiedzy na temat. Najłatwiej ją zdobyć pytając u wiarygodnych źródeł ;)

PS: Agresywne geny Jai Ho niedługo zaatakują wasze słodkie pieski, uważajcie!


                  


niedziela, 26 lipca 2015

#DOGSOFINSTAGRAM





Pieski rodzaj instagrama... :)

Czyli krótko mówiąc zdjęcia z telefonu z maja, czerwca i lipca!



W te wakacje leniuchujemy, czasem zdarzy nam się gdzieś pojechać z psią ekipą.
To dla nas czas regeneracji zważając na to, że czeka mnie trudny rok.



                            








Czy podoba Wam się pomysł psiego instagrama? Jeśli tak napiszcie a ja postaram się raz w miesiącu wrzucić tego typu zdjęcia!


wtorek, 5 maja 2015

Ulubieńcy maja / kwietnia !




Ulubione produkty, które trafiły do nas w kwietniu i maju! Zdecydowanie należą do nich:

Furminator a dokładnie dwa, obroża, szelki i smycz!


Zacznę od obroży. Jest to wygrana w konkursie organizowanym przez firmę Modna Koza.
Pierwsze o czym wspomnę to świetny kontakt z Anią! Na każdą moją wiadomość miałam konkretną, miłą odpowiedź. Czas oczekiwania na psi naszyjnik był... Nie odczułam! Szybko pojawił się w naszej skrzynce :)


                     
Pierwsze wrażenie: piękna, wcale nie sztywna jak mi się z początku wydawało, miękka.
Podszycie strukturą przypomina piankę dla nurków. Jest miękkie co w pewien sposób może amortyzować psy ciągnące na smyczy, nie wyciera sierści. Razem z podszyciem obróżka ma 3.5 cm i w końcu znalazłam idealną szerokość dla Movie. "Naszyjnik" jest bardzo ładny i porządnie zrobiony. Nie mam wrażenia, że szyte miejsca lada moment popękają.

                                 

Nigdy nie miałam i nie będę miała obroży na klamrę, ze względu na to, że nie jestem pewna plastiku.
Jak zwykle wybrałyśmy pół zacisk. W końcu mamy obrożę, która nie ma kilometra taśmy luzującej!
Jestem pewna, że w przyszłości zamówię szelki z MK!
                                    
                                  Jak widać Modna Koza żyje w zgodzie z naturą :)

                       -----------------------------------------------------------------------------------

                                     
                                       Na drugi ogień pod lupę idą FURMINATORKI!

Nina z TOP for DOG wysłała nam dwa czesadła do sierści krótkiej (zielony) i długiej (żółty)! Otrzymałyśmy je by przetestować i napisać obiektywną recenzję. Są to oryginalne furminatory od 8in1 Furminator Zostańmy przyjaciółmi.
Pod "maszynkę" podlazły do tej pory trzy z czterech psów.

                                      
Movie została kilka razy przeczesana, nie chcę zrobić z niej łysola. Podoba mi się taka jaka jest teraz.
Harry wyczesany od stóp do głów obydwiema szczotami. Wygląda o niebo lepiej, dostrzegam spod futra skórę a to już sukces :)
                                                                             

Bardzo wygodna rączka, czesadło nie wyślizguje się z dłoni. Usuwanie włosia banalnie proste. Umożliwia nam to przycisk na górnej krawędzi szczotki. Powyższe zdjęcia przedstawiają azjatę z ledwo wyczesaną jedną łapą i kawałkiem szyi. Również używałam dwóch Furminatorów. Miło patrzeć z jaką lekkością szczotki usuwają futro, za jednym pociągnięciem może wyjść nawet garść...
Miałam okazję używać trymer hakowy, który mnie zadowolił. Teraz widzę, że jest coś lepszego!

Opisy ze strony www.furminator.net 

ZIELONY: Narzędzie zaprojektowane specjalnie dla psów o masie ciała pomiędzy 4.5-9 kg o sierści krótszej niż 5cm. Pozwalają skutecznie usuwać poszerstek i martwy włos, redukując linienie do 90%.
Ostrze ma długość 4.5 cm. Działa skuteczniej niż tradycyjne szczotki i grzebienie.

ŻÓŁTY: Narzędzia zaprojektowane specjalnie dla psów o masie ciała pomiędzy 23-41 kg o sierści dłuższej niż 5 cm. Pozwalają skutecznie usuwać poszerstek i martwy włos, redukując linienie do 90%.
Ostrze ma długość 10.2 cm. Wykonane z nierdzewnej stali ostrze.
Kto nie ma niech zamawia! http://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/furminator

Czas na Borę... Utonę w sierści! :)


                    -----------------------------------------------------------------------------------

Smycz i szelki... O nich krótko!

Na ostatniej łódzkiej wystawie psów zaopatrzyłam się w szelki dla Szelciaka i smycz dla Mov.

Zacznę od Haroldowego ubrania! Jest firmy Ami Play. Mają dość tanie i porządne rzeczy. Jesteśmy posiadaczami smyczy, kantara i teraz też szelek!
                                        
Rudy uwielbia w nich maszerować, zdecydowanie SZELKI > OBROŻA!
                         
Można je sporo powiększyć. Mają odblaskowe tasiemki po bokach które nie giną w sierści szetlanda.
Zapinane są od góry na plastikową klamrę. Nawet gdyby się rozpięła czy pękła to i tak karabińczyk smyczy spina szelki więc o nic się nie boimy! ;)

                                         

Smycz! jest to DOGSPEED! W pięknych, żywych kolorach. Nigdy mi się nie znudzą!                                       


Solidne zapięcie, mocno zszyta i z wygodną rączką. Czego chcieć więcej?




Koszt smyczy to 30 zł! WARTO :) TU MOŻECIE ZAMÓWIĆ! mają fajne rzeczy :)
http://dogspeed.pl/
                                                      Pasuje nam do obróżki!!!





poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Pierwszy raz...


 Czyli o moich obawach przed pierwszymi zawodami!
Movie ma ponad dwa i pół roku, myślę że to dobry czas by pierwszy raz stanąć na polu zawodów DCDC.  Od kilku miesięcy jest we mnie kumulujący się stres spowodowany (do niedawna) brakiem muzyki, dysków i planu działania!



Ale! Powstał pomysł magicznego zeszytu, którego zakup miał mi pomóc w rozpisaniu naszego freestyle`u krok po kroku... Czy się sprawdza? Jak najbardziej! Każdemu polecam zapisywać nowe pomysły na figury czy tytuły piosenek, które akurat chodzą nam po głowie. Jest to jeden z kilku zeszytów które noszę do szkoły i jedyne zrozumiałe i niebolesne obciążenie w mojej torbie!

Moim celem jest dać radę, opanować emocje, i przez dwie minuty mieć mózg - Movie Ty też!
Pora wyrobić paszport co zrobię na dniach i zarejestrować się na stronie!



Na pokazach frisbee czy agility z okazji wystawy stresowałam się jak nigdy to co dopiero będzie we Wrocławiu! Mam nadzieję, że przez miesiąc uda mi się doszlifować wszystko i chociaż nieprzygotowanie nie będzie czynnikiem stresogennym. Teamy które będą razem z nami w Startersach możecie zobaczyć tu : KLIK ! I każdemu życzymy powodzenia!



Trzymajcie kciuki! Post po zawodach będzie zdecydowanie dłuższy, zobaczymy jak nam pójdzie!

Piszcie kogo będę miała okazję spotkać! A i pieski trzymajcie blisko jak podchodzicie! :D

środa, 1 kwietnia 2015

Jak wygląda...




Jak wygląda życie z Movie i jaka jest - czyli wszystkie zalety i plusy posiadania diabła!

Movie jest piątym psem z którym mam przyjemność żyć pod jednym dachem (aktualnie wśród nas są cztery).
Jest spełnieniem moich najskrytszych marzeń, niewielkim diabełkiem który wcale nie dorośleje, wariatem z główką przepełnioną pomysłami i przede wszystkim wspaniałym przyjacielem na dobre i na złe.


Zaczynając od początku, nie pamiętam żebym miała jakieś problemy w wychowaniu. Jak każdy szczeniak szalała, poznawała świat, wbijała szpileczki w ręce czy meble, siusiała po kątach, ale na tym właśnie powinno polegać życie każdego psiego dziecka. Z łatwością przyswajała nową wiedzę, bardzo się starała robić wszystko najlepiej jak może, oczywiście z gratisami! Na przykład razem z siadaniem dostawałam łapkę albo buziaka, takiego miałam super szczeniaczka! :)


















Dzieciak urósł, wypiękniał, między nami powstała cudowna więź, która do dzisiaj jest nienaruszona.

Co do codziennego życia... Potrafi zostawać w domu długo (już od roku klatkę mamy schowaną) i zwykle cały czas przesypia. Czasem się zdarzy, że zamiast rano załatwić potrzeby biega po podwórku... a niespodziankę zastaję po powrocie ze szkoły na samym środku pokoju.
Zawsze śpi ze mną w łóżku, zawsze się rozpycha i zawsze ma pod sobą tyle kołdry że mnie starcza ewentualnie na okrycie nóg.








Kontakty z psami które zna są dobre, lecz przejście się przykładowo po wystawie psów zwykle zaczyna się od "mamo, widziałaś?! chciał do Ciebie podejść! o nie!"
Jest bardzo zazdrosna. Gdy przybysz z dalekiej planety jest zbyt nachalny kończy się na niegroźnym kłapaniu buzią w różne strony, a chwilę później następuje niewinne spojrzenie w moją stronę... Jakby chciała zapytać czy nie przesadziła... Jest uwielbiana przez moich Rodziców a miłość odwzajemnia tysiącem buziaków.

Frizbi? Piłko? Zjemy? Te trzy słowa wywołują ogromne emocje!
Jest bardo szybka, skrętna, skoczna. Zdecydowanie to psia wersja lekkoatlety! Podczas pracy jest bardzo skupiona na przewodniku. Zawsze daje z siebie wszystko.


Napisałam jakieś wady? Albo nie jestem obiektywna albo mam swój wymarzony ideał!