czwartek, 6 sierpnia 2015

AGRESYWNE GENY...


Często przy rozmowie z jakimś znajomym psiarzem dostaje sugestię stworzenia małych Movików, bo to bo tamto.. Rozważam to od jakiegoś czasu również przez to, że dużo obcych mi osób do mnie pisze czy takowy miot powstanie - jest spore zainteresowanie, mimo żadnych informacji z mojej strony. To miłe, mogę to traktować jako znak, że są ludzie którzy faktycznie widzą Movie w roli mamy ich psiego dzieciaka. Chciałabym, ale jeszcze za wcześnie. Jestem osobą zieloną w temacie wystawiania, "nie mam czasu" na głupoty! :P

Myśląc przyszłościowo fajnie byłoby mieć małą kopię mojej ulubionej suczki na świecie :)

Wychodząc z wprowadzenia, do niedawna wiadomości które dostawałam były pytaniami o jej charakter, o to co gdzie jak kiedy i tak dalej... Teraz moją "facebookową skrzynkę" zalewają wiadomości od dziewczynek, dziewcząt, które uwielbiają mojego psa (nie znając Jej), CHCĄ, REZERWUJĄ szczeniaka z miotu który nigdy nie został ogłoszony, ALE... tu zaczyna się część która mnie i moich znajomych bawi...

Pozwolę sobie streścić to tsunami.

W większości tego typu wiadomości pytają się jaka jest Movie po czym dodają, że są zmartwione, że jest po Jai`u który przenosi AGRESYWNE GENY, jest AGRESYWNY i KAŻDY szczeniak po nim jest AGRESYWNY.  Dostałam masę takich "ataków" w związku z czym proszę Martę Guzek i jej bandę o zaprzestanie pieprzenia głupot. Bo już zdanie (na jakimś portalu do zadawania pytań), że mój 4 miesięczny szczeniak ugryzł Ci owczarka było śmieszne. A co do Jai Ho i jego dzieci polecam pogadać z Ewą Łukasik ;)

                                                   
                                                           mój agresywny gen <3

Planując szczeniaka wiedziałam co biorę, jak biorę, skąd biorę i po co biorę.
Mój pies jest NORMALNY. Nie jest idiotycznie AGRESYWNY rzucający się na wszystko, jak nie jest idiotycznie gliżdżący się do wszystkiego. Jest NORMALNYM psem z charakterem takim jaki mi, mojej rodzinie odpowiada - taki jakiego chciałam.
Nie piszę tego posta ot tak żeby coś światu pokazać, ale jestem już tym zmęczona i zdenerwowana.
Dalej żyjcie w swoich chorych przekonaniach nie mając ani grama wiedzy na temat. Najłatwiej ją zdobyć pytając u wiarygodnych źródeł ;)

PS: Agresywne geny Jai Ho niedługo zaatakują wasze słodkie pieski, uważajcie!


                  


24 komentarze:

  1. Śmieszy mnie jeśli ktoś mówi o agresji wrodzonej. Nie ma czegoś takiego i tyle. Pies może mieć skłonności ale, nie oznacza to że jest bezwzględnie agresywny. Spotkałam się kiedyś z przypadkiem psa który świetnie się zapowiadał a wyrósł na agresora i z takim gdzie pies był czarną owcą a teraz jest żywym "pluszakiem" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja śledząc Waszego fp i bloga nawet w życiu bym nie pomyślała, że Movie może okazywać jakiekolwiek oznaki agresyności, wiec nie wiem skad to ludzie biorą :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mało wyczytałaś! Zapraszam do posta o niej samej! :) Nie lubi psów których nie zna bardzo dobrze, nigdy nie gryzie i nie robi krzywdy lecz kłapie przed psem swoją uroczą buzią :D do ludzi, kotów innych zwierząt jest potulnym barankiem.

      Usuń
    2. Ale wiesz... dla mnie Movie jest tym typem bordera, którego sama mogłabym mieć, a naprawdę mam spore uprzedzenie do tej rasy jak i do większości właścicieli tej rasy;p
      A zarówno Ty jak i Movie jesteście super! :D

      Usuń
    3. dzięki! Wypadałoby poznać Mov! Zapraszam do Łodzi :)

      Usuń
    4. Kiedyś na pewno wpadne!
      Bo ja z okolic Lublina, więc nie jest tak daleko:)

      Usuń
  3. w kolejnym pokoleniu też przechodzi! :D

    https://scontent-ams2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t35.0-12/11836294_864737056953404_2181819_o.jpg?oh=0f9476e2f0106ae44ef993ca2fe403f2&oe=55C56479

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję tego półagresywnego genu Jai Ho :\

      Usuń
  4. Spotkałam Jai Ho osobiście i agresji nie wykazywał tak samo psy po nim które miałam okazję poznać, więc i dla mnie jest to śmieszne. Sama kiedyś jak zrobiłam Jai Ho zdjęcie i powiedziałam komuś że jest ładny to spotkałam się z komentarzem o jego agresji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się spotkałam z komentarzami, że brzydki, nie skaczący, o paskudnej budowie i AGRESYWNY... BARDZO AGRESYWNY :P

      Usuń
  5. Kiedyś na tym portalu do zadawania pytań p. Marta ;) pisała takie bzdury, że na głos się śmiałam.
    Nie dotyczyły one borderów , ale TTB, że one są takie i owakie, na pewno nie do zabawy z innymi psami, bo ich "geny" i tak będą w nich się gotować aż w końcu zaatakuje :')
    Nie wiem czy się śmiać czy płakać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuźwa mam agresywnego psa. Ide się ciąć

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie cierpię takich osób, które uważają, że więcej wiedzą i myślą, że mają zawsze rację... Każdy pies ma swój charakter i nie musi lubić każdego pieska a już na pewno nazywając go agresywnego... Jedynie co takie sytuacje mnie bawią, nie ma to jak każdego się czepiać. Ludzie już nie wiedzą co robić to muszą innym wytykać palce jakie to ich psy są i nie wiedząc jak jest naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  8. "...i jej bandę..." czemu teksty tego typu zawsze mnie śmieszą?? Rozumiem że geny się dziedziczy w mniejszym czy większym stopniu, ale równie dużo składa się na socializacje i na samego przewodnika. Szczerze to nie znam Jai Ho i przy pierwszym spotkaniu (z jakimkolwiek psem) nie sugerowałabym się tym, że ktoś mówi że jest agresywny (pamiętałabym ale głównie zwróciłabym uwagę na psa jak on się zachowuje, jakie sygnały wysyła)*. Wiele osób w ten sposób izoluje psy "on jest agresywny", "gryzie wszystkich" czy "on połyka w całości", każdy pies jest inny i nie dla każdego będzie "przyjemne" jak obca osoba czy obcy zwierzak będzie mu się pchał z łapami do "pyska". Jedne psy są bardziej wyczulone na takie sytuacje inne nie i jeżeli ktoś pcha się z łapami psu do owego pyska a ten go ugryzie to jest wielkie ździwienie że czemu on ugryzł, jaki to on agresywny i wogóle, ale przepraszam bardzo czy owy człowieczku nie zauważyłeś że wszedłeś z łapskami w przestrzeń osobistą tego pieska(mógł on poczuć się zagrożony), mam wrażenie że jakby obcy pies podszedł do kogoś i zaczął na neigo skakać, ocierać się to ta osoba również nie byłaby wcale szczęśliwa...
    *kiedyś byłam totalnie skupiona na tym żeby się nie stresować, a jednocześnie obserwowałam co "mówi" mi pies i wtedy ktoś nagle wystrzelił "uważaj on est agresywny", momentalnie wyrwał mnie z "transu", tak się zestresowałam że chwile mi zajęło uspokojenie się. W jednej chwili mega skupienie, zero stresu, "dobra" energia a w drugiej *pstryk* i cały czar pryska. Cieszyłam się że dzieli nas brama (chciałam żeby mnie tylko powąchał, nie miałam zamiaru go głaskać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. średnio na temat, to nie post o agresji do ludzi

      Usuń
  9. Niestety nie mam swojej "bandy", nie tworze haremów, wolę działać w pojedynkę ;)
    Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "agresywne geny". Rodzajów agresji jest od cholery i źródeł jej występowania równie wiele.
    Zasada jest prosta geny->socjal->trening.
    Ogólnie moja nieistniejąca banda i ja w roli głównej nie wtrącamy się w czyjeś życie. Według mnie każdy może sobie rozmnażać byle gówno - przecież mamy wolną wolę, co nie ? ;)
    (od razu zaznaczę, nie nie sugeruje, że Movie jest "byle gównem")
    W zasadzie nie mam czasu, chęci, ani nie sprawia mi to już przyjemności.
    Jak ktoś chce psa, to pyta się u źródła i ewentualne informacje może zweryfikować na żywo (potencjalni nabywcy szatańskich kulek osobiście wystawiali na próbę Sante przy psach, niestety wszystkie przeżyły).
    Każda rasa ma swoja specyfikę. Niektórzy bronią się rękoma i nogami "bo to taka rasa", u żadnej rasy nie widziałam we wzorcu "agresja lękowa".

    ONki i BC, to całkowicie odmienne rasy. Ba! to starcia tych dwóch osobników może dojść przez zwykle nieporozumienie. tradycyjne przyczajki bc, to u normalnych psów wyzwanie do ataku, czyli prowokacja.
    Tradycyjna zabawa onka to ganianie i szczypanie po dupie drugiego psa, a im bardziej ten pies tego nie chce tym lepsza zabawa...

    PS. Dobry pies sam się obroni, wiec nie wiem po co tłumaczysz swojego NORMALNEGO PSA :)
    PS. 2 Skoro planujesz hodowlę, to jakie masz cele hodowlane? Mogę chyba zapytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *To powiedz mi czemu od sporej grupy osob dostalam informację, że twierdzisz że właśnie Jai Ho daje owy "agrrresywny gen" że KAŻDY szczeniak po nim jest taki sam i sporo innych ciekawostek.
      *Nie tłumaczę, odpowiadam publicznie na pytania od owych dziewcząt.
      na PS2 wolę prywatnie, i jeszcze nie planuję, a marzę.

      Usuń
    2. Pewnie sporej grupy ludzi nawet nie znam... Znam 5 osób na krzyż z borderem i nagle wszyscy słuchają mnie jakbym była Prorokiem, coś w tym jest.
      Trochę interesuję się genetyką, psychiką i hodowlą psów.
      Wystarczy poobserwować wśród jego miotów, a przecież miał ich tyle, że MUSIAŁY wyjść wszelkie słabe strony jego i suk, z którymi był kryty.
      Typów agresji jest wiele. U borderów objawiają się one po prostu ze względu na słabą psychikę. Rozumiem, ze te psy mają być miękkie, ale miękkie oznacza też stabilne. I nie wmawiaj mi, sobie, ani nikomu że wszystkie psy po Jai Ho są stabilne, bo znam większość o takim czy innym "uszczerbku" na psychice.

      To co niby dzieje się miedzy Wami borderowcami, nie zostaje miedzy Wami. Wszystko wychodzi świat i znam wiele sytuacji nawet w tym popularnym łódzkim klubie agility :) Ale w zasadzie nie mam celu tego puszczać dalej w świat. Przynajmniej mam potwierdzenie mojej tezy, która mówi jasno: Linia psów Jai Ho (nie koniecznie sam Jai Ho ) powielają się psy ze słabą psychiką, która może być podwaliną do agresji, zaznaczają, że agresja ma wiele źródeł. Jedna z nich może być izolowanie psów od innych psów.

      Usuń
    3. To działa również w drugą stronę, pewne informacje o ONkach również wychodzą poza ONkowy świat. Słyszałam z bardzo dobrych źródeł bo hodowców ONków i IPOwców, że Santa jest bardzo niestabilną, nerwową suką prowadzoną również w sposób bardzo nerwowy i traktowana przedmiotowo. Spotkałam się również z krytyką miotu Santy w tym środowisku. Nie oceniam, nie interesuję się ONkami. Również staram się nie puszczać tego w świat, a gdy ktoś mnie zapyta o zdanie - wyślę do osób, od których mam taką wiedzę :)

      Usuń
    4. Ja znam tych hodowców, co to głoszą, że Santa jest psychopatką, nerwusem, szrotem.
      No tylko, że są ludzie i ludzie, ja tez mogę wiele powiedzieć na temat ich psów.
      A historie o planowanym miocie też słyszałam. No tylko trzeba rozróżniać informację od rzetelnego źródła a od sfrustrowanych wariatów ;)

      Tylko, że ja nie muszę pisać wszędzie, że mój pies jest normalny. Osoba, która trochę siedzi w ONkach po spojrzeniu w rodowód uzna, że to niemożliwe.
      Ja znam zalety i wady mojej suki, dlatego wybrałam takiego, a nie innego reproduktora.
      Ja wiem co chce uzyskać po tym kryciu i osoby, które chcą szczeniaka też ;)

      Poza tym nie czuję specjalnej potrzeby zaczynania rozmowy z taką osobą jak Ty.


      Nie pochlebiaj sobie, po prostu mam pewne granice.

      Usuń
    5. Z jednej strony opinia doświadczonych szkoleniowców/hodowców (w tym jednego jak słyszałam, który był/jest twoim wzorem), z drugiej strony opinia nastolatki która w sumie ani nie jest hodowcą (przydomek nie czyni cię hodowcą), ani z super suką niczego konkretnego poza BH i PT nie zrobiła ;) Troszkę duże masz mniemanie na swój temat biorąc pod uwagę, że poza karierą na asku i ładną stroną internetową obfitą w piękne teksty z nie zrobiłaś niczego sensownego. Dlatego mocno bym się zastanowiła, czy ci sfrustrowani wariaci dla których i tak nie jesteś żadną konkurencją nie mają przypadkiem racji.

      I oczywiście zgadzam się z tobą, nie bardzo mamy o czym ze sobą gadać. Popisałaś się rok temu pisząc głupoty i kłamstwa na asku, którego szybciutko potem kasowałaś. Ot, taka moja mała dygresja.

      Usuń
  10. A proszę Cię, nie przejmuj się ;) Ludzie zawsze mają najwięcej do powiedzenie i jeszcze dorobią sobie swoją historyjkę, a jak, co sobie będą żałować! Zawsze muszą wtrącić się do tego, co nie powinno ich interesować, a sami nie widzą w sobie żadnych wad, och szkoda gadać ;)

    OdpowiedzUsuń